poniedziałek, 25 lutego 2013

Ja i mój ogród - Jedrzejówka

.... ja:

Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów,
[...]
Znam gorycz i zawody,
wiem, co ból i troska,
Złuda miłości, zwątpień mrok,
tęsknot rozbicia,
A jednak śpiewać będę wam
pochwałę życia
/Staff/

... mój ogród :

Jędrzejówka , to niemal 80 arów kwaśnych piachów, na których, kilka lat temu , swobodnie rozpuszczały swoje kłącza szczaw i perz. Żeby choć pokrzywy, które są swego rodzaju dobrem w ogrodzie, ale gdzie tam, pokrzywy! Marzenie... Zakupiłam jednak ten spory spłachetek kiepskiej , kwaśnej ziemi, bo urzekło mnie położenie w widłach rzeki i rowu , który w istocie jest strumykiem płynącym spod lasu ... spodobało się kilka starych dębów,  olch i czeremszyn , pochylonych nad płynącą wodą i widok na zamglone łąki z brzozowym zagajnikiem w tle.
Postanowiłam puścić  mój powstający ogród nieco na żywioł , bez cacania i gracowania ścieżek... Zamarzył mi się na działce mieszany las a w nim swobodne nasadzenia moich ukochanych  host, paproci i innych cieniolubnych roślin. Żadych plastikowych kaskad, japońskich figurek medytującego Buddy, krasnali, czy pseudowiejskich klimatów budowanych przez ogrodowe wiatraki . W tym kierunku idę i do tego celu zmierzam. Czy  kiedyś się uda i powiem 'stop', wszystko jest tak, jak tego chciałam? Zapewne nie, ale sens marzeń zawiera się chyba bardziej w ciągłym dążeniu do ich spełnienia, niż dziele dokonanym.


 ... takie właśnie niebo mam nad swoja głową i takie widoki za płotem

                                                                                                                                                                                                                                                                                                     










7 komentarzy:

  1. Po prostu pięknie. Próbuję dążyć w podobnym kierunku, czy się uda? Kusi i mami w oglądanych ogrodach wiele dostojnych piękności nie pasujących do takich założeń, czy potrafię się oprzeć? Będę podglądać z ciekawością, czy uda się Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu, znam to...Te chętki na kupowanie wypasów ogrodowych, które pasują, jak kwiatek do kozucha...Dobrze,ze jest cała masa pięknych, prostych w formie roślin.nasze ogrody tez mogą być ładne.

      Usuń
    2. kiedy zawalił mi się świat, a miałam już pół wieku z hakiem, postanowiłam zrobić wreszcie coś dla siebie i też kupiłam 1201 m ugoru z chwastami po pas. Ziemia kwaśna, piaszczysta, licha, od wielu lat nieuprawiana. Dzisiaj - po 11 latach harówki mam ogród, który cieszy moje oczy i sąsiadów. Dlatego wierzę, że i Twój "świat na piasku" będzie piękny i wart zachodu. Powodzenia!

      Usuń
    3. Dziękuję za życzenia powodzenia.Już teraz mój piaszczysty ogród zaskakuje mnie niektórymi widokami, zwłaszcza,że po latach prób i błędów wiem, co mogę sadzić w Jedrzejóce a czego nie powinnam, I Tobie zyczę wszystkiego co najlepsze w ogrodowaniu.

      Usuń
  2. Podtrzymałaś mnie na duchu, a więc się uda, po prostu innej opcji nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także KOCHAM to miejsce<3:*:*:*:*

    A od kiedy graniczy z moją działką Jędrzejówka (co prawda z roku na rok coraz piękniejsza:D) to stało się moim RAJEM NA ZIEMI:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin....A kto by nie kochał tego miejsca, nawet teraz, kiedy rzeka groźnie przybrała i przelewa sie z hukiem, zmącona przez małą tamę na wysokości młyna? Mam nadzieję,że jeszcze długo będzie nas cieszyć, mimo wzlotów i upadków, które co rusz przezywamy.

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)