niedziela, 3 marca 2013

Przetacznikowiec syberyjski (Veronicastrum sibiricum)

Przetacznikowiec syberyjski , nie wiadomo dlaczego, jest rośliną dość rzadko spotykaną w polskich ogrodach. A przecież świetnie znosi nasze warunki klimatyczne i pięknie rozrasta się, nawet na suchych i dość ubogich stanowiskach.

Na pierwszy rzut oka  , nieco z wyglądu kwiatostanów podobny jest do przetaczników kłosowego i siwego, ale dorasta do wiele większych rozmiarów, przez co jest wiele bardziej widowiskowy. W moim ogrodzie, na dość suchej i kwaśnej glebie, rosnąc w pełnym nasłonecznieniu, osiąga ok.120 cm ,  w dobrych warunkach,  może przekroczyć 150cm wysokości.
Zielone , spiczaste liście, ułożone są piętrami , okółkowo wokół łodygi , zaś kwiatostany zebrane w jasnofioletowe kłosy na ich szczycie, mają kształt włóczni.  Lubię je obserwować, kiedy kształtując się i rozwijając , wyginają się w różne strony, wyglądając, jak zielono-lawendowe węże.

Dodatkowym atutem przetacznikowca, jest trwałość ściętych kwiatów - dość długo stoją w wazonie , zachowując świeżość i piękny wygląd.

Veronicastrum sibiricum bardzo licznie zawiązuje nasiona, jednak nigdy nie próbowałam go wysiewać. W 2012 r, zebrałam je i rozdałam amatorom siewu. Czy coś z nich  wykiełkuje , tego dowiemy się już niedługo.





przetacznikowiec, jest rośliną miododajna, chętnie odwiedzaną przez pszczoły

 

6 komentarzy:

  1. Wysiałam tydzień temu i z niecierpliwością oczekuję roślinek. Pochwalę się, jak się pokażą na powierzchni ziemi.
    Tymczasem dziękuję i pozdrawiam Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdrowie Wiesiu, mam nadzieje,że mój przetacznikowiec okaże się tyle płodny, co piękny i dochowasz się mnóstwa jego potomstwa.
      Pozdrawiam zwrotnie.:)

      Usuń
  2. Czy można się zapisać u koleżanki na nasiona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kolego, przetacznikowiec został wykopany i podarowany koleżance Mag. Ją może kolega prosić o nasiona.

      Usuń
  3. O, przetacznikowiec. Jak piszesz, jest mało popularny. Ze zdziwieniem, że tak trudno, znalazłam w końcu sadzonki i też już mam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)